piątek, 5 grudnia 2014

Filofax- czyli uczę się planowania i organizacji czasu.

Cześć dziewczyny!

     Ostatnio pomimo dość sporej ilości czasu wolnego wszystko robiłam na ostatnią chwilę, zaniedbałam bloga, ciągle byłam gdzieś spóźniona, a do egzaminów uczyłam się dzień przed. Stwierdziłam, iż muszę z tym skończyć i znaleźć rozwiązanie, które pozwoliłoby mi efektywniej planować i organizować czas. Internet okazał się bardzo pomocny i po głębszym przeanalizowaniu stwierdziłam, iż papierowy, staromodny planner/kalendarz/organizer będzie dla mnie najbardziej odpowiedni.

                                                                                                                                                                 
     Postawiłam na markę Filofax z kilku powodów. Angielski producent oferuje swoje kalendarze w kilku rozmiarach, w zależności od potrzeb. Ja wybrałam rozmiar personal, ponieważ jest wystarczająco duży i mieści wszystkie moje terminy, a jednocześnie na tyle mały i lekki, że mogę mieć go zawsze przy sobie, w torebce.
     Drugim i chyba najważniejszym argumentem było dla mnie to, iż ma on formę segregatora. Dzięki temu mogę łatwo dodać kartkę (np. podczas bardzo aktywnego tygodnia) i równie łatwo ją usunąć (np. zeszły miesiąc) i mieć przy sobie tylko to, czego naprawdę potrzebujemy, bez zbędnych kilogramów. W sieci jest również mnóstwo darmowych wkładów, do samodzielnego drukowania, więc nasz kalendarz możemy niemal całkowicie spersonalizować.


     Na dodatek Filofax oferuje mnóstwo wzorów, kolorów i dodatków do kalendarzy, dzięki czemu każdy znajdzie coś dla siebie. Ja mój egzemplarz (Domino Personal) dorwałam w TK Maxxie za około 50zł już z wkładami na rok 2015. Używam go dopiero od około dwóch tygodni i nie wypracowałam jeszcze rutyny i metody planowania, która odpowiadałaby mi najbardziej. Mimo to już zauważyłam efekty, mam więcej czasu dla siebie i po raz pierwszy projekt oddałam w  pierwszym terminie, a nie jak zawsze w ostatnim. Myślę, że za około 2/3 miesiące będę mogła więcej napisać o efektach i metodzie planowania, którą wypracuję.


     Słyszałyście już o Filofaxie? Może same używacie? Jeżeli nie, to w jaki sposób organizujecie  swój czas? Jestem wdzięczna na wszystkie wskazówki, które pomogą mi planować jeszcze efektywniej!

Pozdrawiam,
Asia.

4 komentarze:

  1. Bardzo polecam ten wpis:

    http://loepsie.com/2014/09/types-lists/

    Niby proste rzeczy, ale jednak sporo pomagają. W ogóle Loepsie jest cudowna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Twoj post pojawił się na http://philofaxy.blogspot.co.uk/
    Ja jestem fanką filofaxa, życia bez niego nie umiem sobie zorganizować, przy dwójce dzieci i napiętym kalendarzu w pracy nie da się inaczej! Jak załapiesz bakcyla to sama zobaczysz ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nawet nie wiedziałam! :D powoli się wkręcam, już nie mogę bez niego wyjść z domu, boję się pomyśleć co będzie później!

      Usuń

Zostaw komentarz! Twoje słowa sprawiają mi radość! Czytam wszystkie komentarze i staram się odpisywać na bieżąco.